Wartości często stają się widoczne właśnie wtedy, kiedy coś przestaje nam pasować. Kiedy trudno podjąć decyzję. Kiedy z jednej strony „wszystko się zgadza”, a z drugiej czujemy napięcie, złość, opór albo zwyczajnie: nie chcę już tak.Są takie decyzje, które podejmujemy w ciągu sekundy, a potem żałujemy przez miesiące. Czasem to nie brak danych nas zatrzymuje, tylko coś głębiej.
Wartości w życiu są tym, co uznajemy za ważne i czym chcemy kierować się w swoich decyzjach, relacjach i codziennym funkcjonowaniu. Mogą dotyczyć pracy, sposobu życia, tego, jak traktujemy siebie i innych oraz tego, jakimi ludźmi chcemy być.
Wolność. Bezpieczeństwo. Bliskość. Rozwój. Rodzina. Niezależność. Uczciwość. Spokój. Odpowiedzialność. Zdrowie. Sukces. Autentyczność… samo stworzenie listy niewiele zmienia.
Ciekawsze pytanie brzmi: Czy sposób, w jaki dzisiaj żyję, pracuję, buduję relacje i podejmuję decyzje, jest rzeczywiście zgodny z tym, co uznaję za ważne?
Wartość, której nie słyszymy – ten tekst jest o tym, co nami kieruje, zanim podejmiemy decyzję, o tym, co się zmienia, kiedy zaczynamy to rozumieć.
Po co znać swoje wartości?
Nie te z listy motywacyjnej.
Tylko te, które czujesz w ciele, kiedy ktoś przekracza Twoje granice.
Te, które krzyczą w Tobie, kiedy coś Cię boli.
Te, które podpowiadają, że „coś jest nie tak”, zanim jeszcze zdążysz to nazwać.
Często wartości uświadamiamy sobie nie wtedy, gdy wszystko działa, ale właśnie wtedy, gdy coś zaczyna uwierać. Kiedy decyzja okazuje się trudniejsza, niż powinna. Kiedy coraz częściej robimy coś wbrew sobie. Albo kiedy pojawia się zmęczenie mimo „dobrego życia”.
Nie oznacza to, że każde napięcie czy dyskomfort mówi o konflikcie wartości, ale czasem właśnie tam warto zajrzeć:
Co jest dla mnie w tej sytuacji tak ważne?
Czego mi tutaj brakuje?
Na co właściwie się nie zgadzam?
Czego próbuję bronić?
Dla mnie dwiema ważnymi wartościami są zaufanie i wolność. Wiem to między innymi dlatego, że w pewnym momencie jako mama poczułam, że właśnie te wartości zaczynają się we mnie ścierać.
Z jednej strony chciałam dawać mojej córce obecność, opiekę i bliskość. Z drugiej czułam, że oddaję siebie bardziej, niż byłam na to gotowa. Dwie wilczyce we mnie walczyły: jedna mówiła „bądź”, druga „nie trać siebie”.
I to jest dla mnie ważne także dzisiaj: konflikt wartości nie zawsze oznacza, że jedna z nich jest dobra, a druga zła. Czasem obie są naprawdę nasze.
Wtedy pytanie nie brzmi: „Którą wartość mam odrzucić?”
Bardziej: „Jak chcę żyć, żeby było w nim miejsce na obie?”
Zaufanie wracało potem do mnie jak bumerang. W pracy z klientami kiedy nie próbuję z góry wiedzieć, dokąd proces ma nas zaprowadzić, tylko sprawdzam, co się zadziewa. W relacjach kiedy nie wszystko da się kontrolować. W codziennych decyzjach kiedy nie wszystko da się przewidzieć.
Zaufanie jest jedną z moich wartości „kotwic”. Kiedy mam do niej dostęp, jestem bardziej przy sobie.
ZATRZYMAJ SIĘ! Pomyśl o jednej sytuacji z ostatnich tygodni, która wywołała w Tobie silną reakcję.
Co Cię w niej tak poruszyło?
Czego zabrakło?
Na co się nie zgadzałaś/eś?
Co ważnego dla siebie próbowałaś/eś ochronić?
Czym właściwie są wartości?
W psychologii wartości można rozumieć jako to, co uznajemy za ważne i czym chcemy kierować się w życiu. Wpływają na nasze wybory, decyzje i sposób, w jaki budujemy relacje, pracujemy czy myślimy o sobie.
Wartości nie są tym samym co cele. Cel można osiągnąć. Wartością można się kierować.
Możesz mieć cel: zmienić pracę, ale pod tą decyzją mogą być bardzo różne wartości: rozwój, bezpieczeństwo, niezależność, wpływ, równowaga czy wolność.
Możesz mieć cel: zbudować własną firmę… dla jednej osoby będzie za nim stała autonomia, dla innej sukces, dla kolejnej możliwość tworzenia czegoś po swojemu.
Dlatego czasem samo pytanie „czego chcę?” nie wystarcza.
Ciekawsze może być: „Co ważnego ma mi to dać?”
Nie wszystkie swoje wartości potrafimy od razu nazwać. Część przejmujemy z domu, środowiska i kultury. Ich znaczenie i hierarchia mogą też zmieniać się wraz z doświadczeniem i kolejnymi etapami życia.
I właśnie dlatego warto od czasu do czasu sprawdzić nie tylko: „Co jest dla mnie ważne?”
ale również: „Czy sposób, w jaki dzisiaj żyję, jest z tym spójny?”
Kiedy nasze decyzje są zgodne z tym, co naprawdę uznajemy za ważne, możemy doświadczać większego poczucia spójności i sensu. Kiedy przez dłuższy czas działamy wbrew sobie, może pojawić się napięcie, frustracja albo poczucie, że „coś mi tu nie pasuje”.
To oczywiście nie oznacza, że każde napięcie świadczy o konflikcie wartości, ale jest to jeden z tropów, który warto sprawdzić.
Co daje poznanie swoich wartości?
Pomaga lepiej zobaczyć:
- dlaczego niektóre sytuacje tak mocno Cię poruszają,
- co stoi za trudnymi decyzjami i wewnętrznymi konfliktami,
- dlaczego coś, co „powinno być dobre”, wcale takie dla Ciebie nie jest,
- czego potrzebujesz więcej w pracy, relacji albo codziennym życiu,
- gdzie stawiasz granice i dlaczego właśnie tam,
- czy realizujesz własne wybory, czy przede wszystkim cudze oczekiwania.
I nie chodzi o to, żeby mieć swoje wartości ładnie nazwane. Chodzi o to, żeby zacząć zauważać, gdzie są obecne w Twoim życiu, a gdzie coraz bardziej ich brakuje.
Twoje wartości czy cudze „powinno się”?
Nie wszystko, co uznajemy za ważne, musi być naprawdę nasze. Czasem przez lata nosimy w sobie zdania:
„Rodzina jest najważniejsza.”
„Trzeba być odpowiedzialnym.”
„Nie odchodzi się z dobrej pracy.”
„Dobry lider powinien sobie radzić.”
„Najpierw obowiązki, później przyjemności.”
„Nie można zawodzić ludzi.”
Niektóre z nich rzeczywiście mogą być zgodne z naszymi wartościami, niektóre przejęliśmy z domu, środowiska, kultury albo roli, którą nauczyliśmy się dobrze pełnić.
I dopóki wszystko działa, możemy nawet tego nie zauważać.
Ciekawie robi się wtedy, kiedy zaczynasz czuć: „Robię wszystko tak, jak trzeba, a jednak coś mi się nie zgadza.”
Wtedy warto sprawdzić:
- Gdyby nikt mnie nie oceniał – czy nadal byłoby to dla mnie ważne?
- Czy ja tego chcę, czy uważam, że powinnam/powinienem tego chcieć?
- Co się stanie, jeśli przestanę to robić?
- Czyją reakcję najbardziej trudno mi sobie wtedy wyobrazić?
- Co wybrałabym/wybrałbym, gdybym nie musiała/musiał niczego nikomu udowadniać?
- Skąd wiem, że ta wartość naprawdę jest moja?
Tu nie chodzi o odrzucanie tego, co wynieśliśmy z domu czy czego nauczyliśmy się od innych.
Chodzi o sprawdzenie, co z tego nadal wybieram jako dorosła osoba.
Bo czasami dopiero wtedy okazuje się, że problemem nie jest brak decyzji.
Problemem jest to, że jedna część nas chce żyć po swojemu, a druga nadal próbuje żyć tak, jak „powinno się”.
Konflikt wartości – kiedy wewnętrznie się "rozjeżdżasz"
W życiu bardzo często problemem nie jest to, że nie wiemy, co jest dla nas ważne.
Czasem problem polega na tym, że ważne są dwie rzeczy jednocześnie i każda prowadzi nas w inną stronę.
Niezależność może spotkać się z potrzebą bezpieczeństwa.
Rozwój – z potrzebą spokoju i stabilności.
Lojalność – z autentycznością.
Bliskość – z autonomią.
Sukces – z równowagą.
Odpowiedzialność za innych – z dbaniem o siebie.
I wtedy zaczyna się robić ciekawie!
Możesz bardzo cenić stabilność, a jednocześnie czuć silną potrzebę rozwoju. Z jednej strony chcesz bezpieczeństwa, przewidywalności i tego, co już znasz. Z drugiej – zmiany, nowych doświadczeń, większego wpływu albo przestrzeni dla siebie.
Każda z tych stron może być naprawdę Twoja.
Dlatego kiedy patrzysz na jedną możliwość, widzisz to, co możesz zyskać ale również to, z czego będziesz musiała/musiał zrezygnować.
Zostajesz w bezpiecznej pracy, zachowujesz stabilność, ale być może płacisz za nią brakiem rozwoju.
Odchodzisz – robisz miejsce na rozwój, ale tracisz część przewidywalności i bezpieczeństwa.
I wtedy bardzo łatwo pomyśleć:
„Dlaczego nie potrafię się zdecydować?”
„Przecież powinnam/powinienem już wiedzieć.”
„Co jest ze mną nie tak?”
A być może nie chodzi o brak zdecydowania… Być może próbujesz znaleźć rozwiązanie, w którym niczego ważnego nie stracisz.
A takiego rozwiązania czasami po prostu nie ma. I właśnie wtedy warto zobaczyć, jakie wartości naprawdę są w grze.
Nie po to, żeby zdecydować, która z nich jest „lepsza”, ale żeby sprawdzić:
- Co każda z nich próbuje dla mnie ochronić?
- Co zyskuję, wybierając jedną możliwość?
- Jaką cenę za nią płacę?
- Czy mogę podjąć decyzję, w której znajdzie się miejsce dla obu wartości?
- A jeśli nie – na jaki koszt jestem dziś gotowa/gotowy się zgodzić?
Samo zobaczenie konfliktu nie zawsze sprawia, że napięcie znika.
Ale może zmienić perspektywę.
Zamiast: „Nie umiem się zdecydować.”
może pojawić się: „Już rozumiem, dlaczego ta decyzja jest dla mnie tak trudna.”
A to jest zupełnie inne miejsce do podejmowania decyzji.
Czy wartości zmieniają się w różnych rolach i etapach życia?
Nasze wartości nie muszą zmieniać się za każdym razem, kiedy zmienia się nasza rola. Może zmieniać się ich hierarchia, znaczenie i sposób, w jaki realizujemy je w życiu.
Nie funkcjonujemy przecież tak samo jako rodzic, partner, lider, pracownik, przyjaciel czy właściciel firmy. W każdej z tych ról pojawiają się inne potrzeby, odpowiedzialność, relacje i sytuacje – to sprawia, że różne wartości mogą w danym momencie wysuwać się na pierwszy plan.
W pracy ważne mogą być dla Ciebie rozwój, wpływ, uznanie czy niezależność.
W domu – bezpieczeństwo, spokój i bliskość.
W związku -zaufanie, autentyczność i wolność.
W roli lidera – odpowiedzialność, sprawiedliwość i wpływ.
W okresie dużej zmiany – stabilność albo przeciwnie: rozwój i autonomia.
To nie musi oznaczać, że jesteś niespójna/y. Ta sama wartość może też wyglądać inaczej w różnych obszarach życia. Wolność w pracy może oznaczać możliwość podejmowania decyzji, w relacji przestrzeń na bycie sobą, a w życiu prywatnym czas, którym możesz dysponować po swojemu.
Dla mnie zobaczenie tego było jednym z ważniejszych odkryć.
Kiedyś myślałam, że skoro już „znam swoje wartości”, powinnam po prostu wiedzieć, co jest dla mnie ważne i konsekwentnie się tego trzymać.
Dzisiaj patrzę na to inaczej. Jako mama mogę potrzebować czegoś innego niż jako partnerka. Jako coach jestem w innej roli niż wtedy, kiedy sama jestem klientką. Jako przedsiębiorczyni mogę podejmować decyzje, w których na pierwszy plan wychodzą inne wartości niż w życiu prywatnym.
Dlatego zamiast pytać wyłącznie: „Jakie są moje wartości?”
warto od czasu do czasu sprawdzić:
- Jakie wartości są dla mnie najważniejsze na tym etapie życia?
- Które wartości są dziś obecne w mojej pracy, a których mi w niej brakuje?
- Jakich wartości potrzebuję w relacji?
- Co jest dla mnie ważne jako lidera, rodzica, partnera czy przedsiębiorcy?
- Czy moje obecne decyzje są zgodne z tym, co dziś uznaję za ważne?
- Czy sposób, w jaki żyję, nadal pasuje do osoby, którą jestem dzisiaj?
Bo poznawanie swoich wartości nie musi być ćwiczeniem wykonywanym raz na całe życie.
Zmieniają się nasze doświadczenia, relacje, role i sytuacja życiowa. Warto więc wracać do pytania: co jest dla mnie ważne właśnie teraz?
Co się dzieje, kiedy żyjesz wbrew swoim wartościom?
Czasem wszystko wygląda dobrze. Masz pracę, relację, plan, możliwości. Podejmujesz rozsądne decyzje. Robisz to, co „powinno” działać… A jednak coś uwiera.
Pojawia się napięcie, opór, zmęczenie albo poczucie, że coraz mniej jest w tym Ciebie. Nie oznacza to automatycznie, że żyjesz niezgodnie ze swoimi wartościami – ale warto sprawdzić również ten trop.
Bo czasem problem nie polega na tym, że nie wiesz, czego chcesz. Tylko na tym, że przez dłuższy czas działasz w sposób, który rozmija się z tym, co naprawdę jest dla Ciebie ważne.
U mnie dobrze widać to na przykładzie zaufania i wolności.
Kiedy brakuje mi zaufania – łatwiej wchodzę w kontrolę.
Kiedy brakuje mi wolności – zaczynam czuć się w pułapce.
Dzisiaj nie traktuję tego jak dowodu, że „coś jest ze mną nie tak”. Traktuję to jako informację i zaproszenie do sprawdzenia, co się ze mną zadziewa.
Czy przekraczam własną granicę?
Czy zgadzam się na coś, czego właściwie nie chcę?
Czy próbuję spełnić czyjeś oczekiwania?
Czy w tej sytuacji brakuje czegoś, co jest dla mnie naprawdę ważne?
Świadomość swoich wartości nie sprawia, że zawsze podejmujesz dobre decyzje ani że znika napięcie. Daje kolejną perspektywę, z której możesz na siebie spojrzeć.
I wtedy zamiast od razu pytać „Co mam zrobić?”
możesz najpierw zatrzymać się przy: „Co ważnego dla mnie dzieje się w tej sytuacji?”
A dopiero potem zdecydować:
Czy to miejsce nadal jest dla mnie?
Czy ta relacja mi służy?
Czy sposób, w jaki pracuję, jest zgodny ze mną?
Czy gdzieś po drodze nie zaczynam opuszczać siebie?
To jest moment, w którym znajomość swoich wartości przestaje być ćwiczeniem na kartce, zaczyna być czymś, z czego możesz korzystać w prawdziwym życiu.
Z gabinetowego doświadczenia...
Jedna z moich klientek szukała mieszkania. Oglądała kolejne miejsca, analizowała, porównywała i miała poczucie, że ciągle „wybrzydza”. Jedno z mieszkań spełniało wiele jej kryteriów, a mimo to nie potrafiła podjąć decyzji.Coś jej nie pasowało.
Zamiast przekonywać siebie, że przesadza, zatrzymałyśmy się przy pytaniu: Co jest dla Ciebie w tej decyzji naprawdę ważne?
I wtedy pojawiło się zdrowie.
Nagle rzeczy, które wcześniej wydawały się drobiazgami – jakość powietrza, możliwość wietrzenia, otoczenie… przestały być „wybrzydzaniem”. Zaczęły mieć sens w kontekście tego, co było dla niej ważne.
Nie chodziło więc o to, że znalazłyśmy jedną właściwą odpowiedź. Nazwanie wartości pozwoliło jej lepiej zrozumieć własną reakcję i podjąć decyzję bardziej świadomie.
I właśnie dlatego lubię pracę z wartościami. Czasem to, co na początku wygląda jak niezdecydowanie, opór albo „czepianie się szczegółów”, po bliższym przyjrzeniu się okazuje się informacją: „Tutaj jest coś dla mnie ważnego.”
Jakie pytania o wartości możesz sobie zadać już dziś?
Nie musisz od razu tworzyć listy swoich najważniejszych wartości. Zacznij od jednej sytuacji, decyzji albo relacji, która ostatnio szczególnie Cię poruszyła.
- Co ostatnio najbardziej mnie zezłościło, zabolało albo zatrzymało? Co było w tym dla mnie tak ważne?
- Czego najbardziej brakuje mi dziś w pracy, relacji albo codziennym życiu?
- Na co coraz trudniej mi się zgadzać?
- Gdzie najczęściej mówię „tak”, choć w środku czuję „nie”?
- Które moje decyzje wynikają z tego, czego naprawdę chcę, a które z tego, co „powinnam/powinienem”?
- Gdzie w swoim życiu czuję się najbardziej sobą? Co jest tam obecne?
- Jaka ważna dla mnie wartość ma dziś za mało miejsca w moim życiu?
- Czy są dwie ważne wartości, między którymi próbuję teraz wybierać?
- Co zmieniłoby się w mojej decyzji, gdybym przestała/przestał zastanawiać się, czego oczekują inni?
- Gdybym miała/miał zrobić w tym tygodniu jedną rzecz bardziej zgodną ze sobą – co by to było?
Nie odpowiadaj na wszystkie, zobacz, przy którym pytaniu zatrzymasz się najdłużej. Być może właśnie tam jest coś, czemu warto przyjrzeć się bliżej.
Pytania, które pomogą odkryć Twoje wartości
Nie zawsze trzeba zaczynać od gotowej listy wartości. Czasem więcej można zobaczyć, przyglądając się temu, co nas porusza, czego bronimy, za czym tęsknimy i gdzie czujemy się naprawdę sobą.
- Co najbardziej mnie porusza – pozytywnie i negatywnie?
- W jakich sytuacjach czuję, że naprawdę jestem sobą?
- Co ostatnio szczególnie mnie zabolało albo zezłościło? Co ważnego zostało wtedy naruszone?
- Za czym najbardziej tęsknię, kiedy czuję, że „czegoś mi brakuje”?
- Czego nie chcę oddać ani poświęcić, nawet jeśli byłoby tak łatwiej?
- Jakie decyzje z przeszłości do dziś uważam za naprawdę moje? Co było w nich ważnego?
- Kogo podziwiam i za co? Jakie wartości widzę w tej osobie?
- Gdybym nie musiała/musiał spełniać niczyich oczekiwań, czego chciałabym/chciałbym więcej w swoim życiu?
- Co zrobiłabym/zrobiłbym inaczej, gdybym dała/dał sobie pełną zgodę na życie w zgodzie z tym, co jest dla mnie ważne?
Nie szukaj od razu nazw wartości, najpierw zobacz, co powtarza się w Twoich odpowiedziach. To właśnie tam mogą pojawić się pierwsze tropy.
Jak odkryć swoje wartości – ćwiczenie krok po kroku
1. Wybierz wartości, które są dla Ciebie ważne – zacznij od 15–20 wartości, nie zastanawiaj się jeszcze, które są „najważniejsze”. Zaznacz te, przy których czujesz: tak, to jest moje (potrzebujesz listy wartości napisz do mnie: jk@joannakozlowska.com, a Ci ją wyślę).
2. Zawęź listę do 7 wartości – sprawdź każdą z nich, zadając sobie pytanie: Gdybym miała/miał zrezygnować z jednej z tych wartości – której byłoby mi najtrudniej nie mieć w swoim życiu? Nie wybieraj tego, co „powinno” być ważne, szukaj tego, co rzeczywiście jest Twoje.
3. Nie ustawiaj ich od razu od 1 do 7. Najpierw sprawdź, jak nimi żyjesz – przy każdej wartości zapisz dwie liczby:
Jak ważna jest dla mnie ta wartość? 0-10
Na ile jest obecna w moim życiu dzisiaj? 0-10
Przykład:
Wolność – ważność: 10 | obecność w życiu: 4
Bliskość – ważność: 9 | obecność: 8
Rozwój – ważność: 9 | obecność: 5
Tutaj może zrobić się naprawdę ciekawie!
4. Zobacz, gdzie pojawia się największa różnica – nie chodzi tylko o to, jakie masz wartości. Zobacz, które z najważniejszych dla Ciebie wartości mają dziś najmniej miejsca w Twoim życiu. Wybierz jedną i zapytaj:
Co sprawia, że ta wartość ma dziś tak mało miejsca?
W jakim obszarze życia widzę to najmocniej?
Co robię wbrew niej?
Co już robię w zgodzie z nią?
5. Wybierz jeden mały krok – nie zmieniaj od razu całego życia. Zapytaj:
Co mogę zrobić w ciągu najbliższych 7 dni, żeby zrobić trochę więcej miejsca dla tej wartości?
Jeśli ważna jest dla Ciebie wolność, nie musi to oznaczać rzucenia pracy. Być może oznacza jedną decyzję podjętą po swojemu.
Jeśli ważna jest bliskość, nie musisz naprawiać całej relacji. Być może oznacza jedną rozmowę, której od dawna unikasz.
Wartości zaczynają mieć znaczenie nie wtedy, kiedy potrafisz je wymienić. Tylko wtedy, kiedy zaczynasz zauważać, jak wpływają na sposób, w jaki żyjesz i podejmujesz decyzje.
Wartości z różnych perspektyw
Wartości można poznawać na wiele sposobów. W swojej pracy nie traktuję ich wyłącznie jako listy słów do wybrania i uporządkowania.
W coachingu przyglądamy się temu, jak wartości wpływają na decyzje, cele i kierunek, w którym chcesz iść. Pytamy nie tylko: „czego chcę?”, ale również: „dlaczego właśnie to jest dla mnie ważne?”
Analiza Transakcyjna wnosi dla mnie dodatkowe pytanie: na ile to, co uznaję za ważne, jest rzeczywiście moje, a na ile wynika z przekazów, zasad i oczekiwań, które przejęłam/przejąłem od innych?
Psychologia Procesu pozwala spojrzeć szerzej niż tylko na to, co potrafimy o sobie powiedzieć. Czasem ważne informacje pojawiają się również w emocjach, reakcjach ciała, powtarzających się sytuacjach, snach czy tym, co szczególnie nas porusza.
MindSonar z kolei pozwala przyjrzeć się wzorcom myślenia i działania w określonym kontekście. Nie mówi, „jakim człowiekiem jesteś”, ale może pomóc zobaczyć, co w konkretnej sytuacji wpływa na Twoją motywację, decyzje i sposób działania.
Dla mnie te perspektywy łączy jedno: wartości nie są tylko czymś, co mamy umieć nazwać. Ważniejsze jest zobaczenie, jak przejawiają się w naszym życiu, decyzjach, relacjach i sposobie działania.
Co dalej?
Jeśli podczas czytania tego tekstu pojawiło się u Ciebie coś, czemu chcesz przyjrzeć się bliżej – decyzja, konflikt, napięcie albo poczucie, że w którymś obszarze życia coraz mniej jest Ciebie – możemy zobaczyć, co się tam zadziewa i co jest pod spodem.
W pracy indywidualnej nie zatrzymujemy się na nazwaniu wartości. Sprawdzamy, jak wpływają na Twoje decyzje, relacje, granice i sposób, w jaki dziś funkcjonujesz.
Możesz zacząć od bezpłatnego spotkania zapoznawczego albo umówić pojedynczą sesję → Umów spotkanie
Możesz też zostać ze mną w kontakcie na Instagramie: Horyzonty Rozwoju.
O mnie - kim jestem?
Joanna Kozłowska
Od ponad 20 lat pracuję z ludźmi w zmianie. Jestem certyfikowaną coachką rozwojową i biznesową, mentorką oraz konsultantką w kryzysie. Studiuję psychologię kliniczną i rozwijam kompetencje psychoterapeutyczne w nurcie Psychologii Procesu.
Pracuję z osobami, które są w zmianie, kryzysie lub przeciążeniu, chcą lepiej zrozumieć siebie i swoje reakcje albo stoją przed ważną decyzją. Wspieram również liderów, managerów i właścicieli firm w obszarach związanych z ich rolą, odpowiedzialnością, relacjami i decyzjami.
Łączę coaching, mentoring, Psychologię Procesu, Analizę Transakcyjną i psychoedukację. Nie pracuję według jednego schematu – narzędzia dobieram do człowieka, jego sytuacji i tego, co pojawia się w procesie.
Spotkania prowadzę stacjonarnie w gabinecie w centrum Poznania przy ul. Święty Marcin 69 oraz online.
Jak pracuję?
Narzędzia dopasowuję do człowieka – nie człowieka do narzędzi.
W mojej pracy narzędzia nigdy nie są celem samym w sobie. Nie pracuję według jednego schematu i nie „wkładam” ludzi w gotowe metody.
Zaczynam od tego, z czym przychodzisz i co się u Ciebie zadziewa. Czasem pracujemy poprzez rozmowę i mocne pytania. Innym razem pomocne okazują się karty, metafora, praca z przestrzenią, emocjami, ciałem albo tym, co pojawia się tu i teraz.
To człowiek i jego proces są punktem wyjścia, narzędzia dobieram dopiero potem. Korzystam m.in. z:
- psychometrii MindSonar
- testów i formularzy wspierających autorefleksję
- kart (projekcyjnych, procesowych, narracyjnych)
- wizualizacji
- karteczek, kartek przyklejanych na ścianę, rozkładanych na podłodze i stole
- autorskich kart i narzędzi
- pracy na Miro
- projetowanych zadań między sesjami
Nie każdy potrzebuje wszystkiego, dobieram formę pracy do tego: jaki masz temperament, aktualną potrzebę, w jakim miejscu jesteś w swoim życiu, jak szybko chcesz doświadczać zmiany, czy bardziej służy Ci ewolucja, czy rewolucja…
Czasem najlepszym „narzędziem” jest rozmowa… czasem cisza… czasem kartka i jedno zdanie zapisane grubym markerem, a czasem konkretna struktura, mapa, test albo zadanie domowe.
Dlatego proces ze mną nie wygląda tak samo u wszystkich, właśnie w tym moi klienci widzą jego ogromną wartość.
Zatrzymaj się. Zobacz, co się dzieje. Sprawdź, co jest ważne. Zdecyduj, co dalej.
Warto przeczytać:
→ Asertywność – jak stawiać granice i mówić o swoich potrzebach?
→ Style przywiązania – jak wpływają na nasze relacje?
Jeśli chcesz więcej wiedzieć o odkrywaniu siebie, zapraszam do innych tekstów na blogu.
Jeśli zastanawiasz się, jak wygląda współpraca ze mną, ile kosztuje sesja i co właściwie wpływa na jej jakość, przeczytaj również: Cena i jakość sesji – za co właściwie płacisz?