Asertywność – jak stawiać granice i mówić „nie”?

Jak niezdrowa asertywność wpływa na mnie?

Asertywność zaczyna się wcześniej niż od słowa „nie”

Asertywność najczęściej kojarzymy z umiejętnością mówienia „nie”, stawianiem granic i wyrażaniem własnego zdania. Zanim powiesz „nie”, najpierw musisz zauważyć, że coś w Tobie właśnie mówi: „nie chcę”, „nie zgadzam się”, „to dla mnie za dużo” albo „potrzebuję czegoś innego”.

Możesz przecież powiedzieć „tak”, a chwilę później poczuć złość. Zgodzić się na kolejne zadanie i dopiero wieczorem zauważyć napięcie. Nie powiedzieć nic w rozmowie, a potem przez kilka godzin układać w głowie odpowiedzi, których nie wypowiedziałaś/eś.

Dlatego asertywność nie zaczyna się od właściwego komunikatu. Zaczyna się od rozpoznania własnych potrzeb, emocji i granic. Dopiero później pojawia się pytanie: jak powiedzieć o nich drugiej osobie, nie rezygnując z siebie i jednocześnie nie naruszając jej granic?

Ten temat bardzo często pojawia się w mojej pracy z klientami. Czasem ktoś przychodzi z przekonaniem: „muszę nauczyć się być bardziej asertywna/y”. A kiedy zaczynamy sprawdzać, co się tam zadziewa, okazuje się, że trudność pojawia się znacznie wcześniej: wiem, czego chcą inni, ale nie zawsze wiem, czego chcę ja.

Asertywność, uległość i agresja - czym się różnią?

Asertywność nie oznacza, że zawsze trzeba mówić „nie”, stawiać na swoim albo twardo bronić swojego zdania. Nie oznacza też unikania konfliktu za wszelką cenę. Chodzi o możliwość powiedzenia, czego chcę, czego nie chcę, co jest dla mnie ważne i gdzie przebiega moja granica, z szacunkiem zarówno do siebie, jak i do drugiej osoby.

W trudnych sytuacjach możemy reagować na różne sposoby:

  1. Asertywnie – mówię o swoich potrzebach, zdaniu i granicach wprost, jednocześnie zostawiając drugiej osobie prawo do jej potrzeb, emocji i odmiennego zdania.

  2. Ulegle – rezygnuję z własnych potrzeb lub granic, żeby uniknąć konfliktu, nie zawieść kogoś, zachować relację albo nie narazić się na ocenę. Mówię „tak”, chociaż we mnie jest „nie”.

  3. Agresywnie – próbuję zadbać o siebie kosztem drugiej osoby. Naciskam, atakuję, oceniam albo próbuję wymusić określone zachowanie.

  4. Pasywno-agresywnie – nie mówię wprost o złości, sprzeciwie czy potrzebie, ale komunikuję je pośrednio: przez wycofanie, sarkazm, złośliwość, unikanie albo pozorną zgodę.

Co ciekawe, ta sama osoba może korzystać z każdego z tych sposobów. Możesz być bardzo asertywna/y w pracy, a zupełnie nie umieć postawić granicy w relacji. Możesz przez długi czas ustępować, a potem wybuchnąć.

Dlatego bardziej niż pytanie: „Czy jestem asertywna/y?” interesuje mnie: „W jakich sytuacjach tracę dostęp do swojej asertywności i co się wtedy ze mną dzieje?”

Asertywność w relacjach - kiedy trudno stawiać granice

Trudność z asertywnością często najmocniej widać właśnie w bliskich relacjach. Bo powiedzieć „nie” obcej osobie to jedno, powiedzieć „nie” komuś, kogo kochamy, od kogo potrzebujemy akceptacji albo z kim nie chcemy wejść w konflikt..  to zupełnie inna historia.

Może to wyglądać bardzo różnie:

  • Zgadzasz się, choć nie chcesz – żeby nie sprawić komuś przykrości, nie wywołać konfliktu albo nie zostać uznaną/ym za egoistę.
  • Nie mówisz o swoich potrzebach – liczysz, że druga osoba sama się domyśli, a kiedy tego nie robi, pojawia się złość, żal albo rozczarowanie.
  • Przesuwasz własne granice – raz, drugi, kolejny… aż w którymś momencie pojawia się frustracja, wycofanie albo wybuch.
  • Czujesz poczucie winy, kiedy odmawiasz – nawet wtedy, kiedy wiesz, że masz do tego prawo.
  • Bierzesz odpowiedzialność za emocje innych – „jeśli odmówię, będzie jej przykro”, „jeśli powiem, czego potrzebuję, on się zdenerwuje”.

Dlatego czasem problemem nie jest to, że nie potrafimy powiedzieć „nie”. Problem zaczyna się wcześniej ponieważ nie dajemy sobie prawa, żeby tego „nie”.

Asertywność w pracy - granice, odpowiedzialność i komunikacja

W pracy brak asertywności nie zawsze wygląda jak problem z powiedzeniem „nie”. Czasem wygląda wręcz odwrotnie: jesteś osobą, na której można polegać. Bierzesz odpowiedzialność, dowozisz, pomagasz, przejmujesz kolejne zadania. I długo wszystko działa.

Do momentu, kiedy zaczyna być tego za dużo. Trudności z asertywnością w pracy mogą pojawiać się wtedy, gdy:

  • bierzesz na siebie więcej, niż jesteś w stanie unieść – trudno Ci odmówić, negocjować termin albo powiedzieć wprost, że nie masz już przestrzeni na kolejne zadanie;
  • nie komunikujesz swoich potrzeb i granic – zakładasz, że przełożony, współpracownik albo klient powinien sam zauważyć, że coś jest nie tak;
  • unikasz trudnych rozmów – odkładasz feedback, rozmowę o wynagrodzeniu, zakresie odpowiedzialności, konflikcie czy zmianie warunków współpracy;
  • zgadzasz się, a później pojawia się frustracja – wobec szefa, zespołu, klienta albo samej/samego siebie;
  • trudno Ci mówić o swoim zdaniu i osiągnięciach – szczególnie wtedy, kiedy oznaczałoby to zajęcie miejsca, pokazanie ambicji albo wejście w różnicę zdań.

Asertywność w pracy nie oznacza, że zawsze mam postawić na swoim. Oznacza, że: potrafię być w kontakcie ze swoim zdaniem, potrzebami i granicami również wtedy, kiedy druga osoba chce czegoś innego.

Jak pracować nad asertywnością?

Asertywność nie jest cechą, którą albo masz, albo jej nie masz. Możesz być asertywna/y w jednej sytuacji, a w innej zupełnie tracić dostęp do własnego zdania, potrzeb czy granic.

Dlatego praca nad asertywnością nie musi zaczynać się od ćwiczenia gotowych komunikatów. Najpierw warto zobaczyć, w jakich sytuacjach najtrudniej Ci zadbać o siebie i co się wtedy z Tobą dzieje.

Czy boisz się konfliktu? Odrzucenia? Tego, że ktoś uzna Cię za egoistkę/egoistę? Czujesz odpowiedzialność za emocje innych? A może własną granicę zauważasz dopiero wtedy, kiedy została już mocno przekroczona?

Dopiero kiedy zaczynasz rozumieć, co Cię zatrzymuje, możesz sprawdzać, jak inaczej reagować, komunikować swoje potrzeby, odmawiać, stawiać granice i pozostawać w relacji z drugą osobą bez rezygnowania z siebie.

Dlaczego tak trudno powiedzieć „nie”?

Czasem doskonale wiesz, że chcesz odmówić. Czujesz, że nie masz czasu, siły, ochoty albo że ktoś właśnie przekracza Twoją granicę. A mimo to słyszysz własne: „dobrze”, „jasne”, „zrobię”, „nie ma problemu”.

I dopiero później pojawia się złość, napięcie, żal albo myśl: „Dlaczego znowu się zgodziłam/em?” Bo powiedzenie „nie” rzadko jest tylko kwestią znajomości odpowiedniego komunikatu. Często pod spodem jest coś więcej.

Może być tam:

  • lęk przed odrzuceniem – jeśli odmówię, ktoś może się ode mnie odsunąć, obrazić albo przestać mnie lubić;
  • potrzeba akceptacji – chcę być osobą pomocną, dobrą, zaangażowaną, taką, na której można polegać;
  • poczucie winy – wiem, że mam prawo odmówić, ale kiedy to robię, czuję się tak, jakbym robiła/robił coś niewłaściwego;
  • lęk przed konfliktem – łatwiej mi się zgodzić niż wytrzymać czyjeś niezadowolenie, złość albo rozczarowanie;
  • przekonania wyniesione z wcześniejszych doświadczeń – „nie wypada odmawiać”, „inni są ważniejsi”, „trzeba pomagać”, „nie wolno sprawiać ludziom przykrości”;
  • trudność w rozpoznawaniu własnych potrzeb i granic – czasem orientuję się, że czegoś nie chcę dopiero wtedy, kiedy już się zgodziłam/em.

Dlatego w pracy nad asertywnością interesuje mnie nie tylko: „Jak powiedzieć NIE?”, ale przede wszystkim: „Co sprawia, że tak trudno  powiedzieć NIE?”

Można nauczyć się idealnego komunikatu, a nadal nie być w stanie go użyć w rozmowie z mamą, partnerem, szefem czy klientem.

I jeszcze jedno: czyjaś reakcja na Twoje „nie” nie decyduje o tym, czy miałaś/eś prawo je powiedzieć. Druga osoba może poczuć rozczarowanie, złość czy smutek. A Ty możesz uczyć się wytrzymywać to, że postawienie granicy nie zawsze sprawi, że wszystkim będzie dobrze.

To właśnie tutaj zaczyna się dla mnie ciekawsza część asertywności: nie tylko jak mówić „nie”, ale jak pozostać przy swoim „nie”, kiedy druga osoba chciałaby usłyszeć „tak”.

Sprawdź swoją asertywność

Zamiast pytać siebie: „Czy jestem asertywna/y?”, spróbuj sprawdzić, w jakich sytuacjach najtrudniej Ci pozostać przy sobie.

Zatrzymaj się na chwilę przy tych pytaniach:

  • Kiedy ostatnio powiedziałaś/eś „tak”, chociaż chciałaś/eś powiedzieć „nie”?
  • Komu najtrudniej Ci odmówić?
  • Co czujesz, kiedy ktoś jest niezadowolony z Twojej odmowy?
  • Czy potrafisz powiedzieć, czego potrzebujesz, zanim pojawi się złość albo frustracja?
  • W jakich sytuacjach najczęściej przekraczasz własne granice?
  • Co robisz, kiedy ktoś przekracza Twoją granicę: mówisz o tym, wycofujesz się, ustępujesz, a może wybuchasz?
  • Czy łatwiej jest Ci zadbać o siebie w pracy czy w bliskich relacjach?
  • Czego najbardziej się obawiasz, kiedy masz powiedzieć „nie”?
  • Jakie zdanie pojawia się wtedy w Twojej głowie: „nie wypada”, „będzie mu przykro”, „pomyśli, że jestem egoistką/egoistą”, „dam radę”, „zrobię to szybciej sama/sam”?
  • Co musiałabyś/musiałbyś sobie dać, żeby następnym razem odpowiedzieć zgodnie ze sobą?

Nie szukaj tutaj wyniku ani punktów. Bardziej interesujące jest to, przy którym pytaniu coś Cię zatrzymało… być może właśnie tam jest obszar, któremu warto przyjrzeć się bliżej.

Chcesz sprawdzić swoją asertywność?

Mam przygotowany darmowy test asertywności, który pomoże Ci przyjrzeć się temu, jak reagujesz w różnych sytuacjach, gdzie łatwo przychodzi Ci stawianie granic, a gdzie może być Ci trudniej zadbać o siebie.

Jeśli chcesz go otrzymać, napisz do mnie na: jk@joannakozlowska.com , w wiadomości wystarczy wpisać: TEST ASERTYWNOŚCI.

Test potraktuj jako punkt wyjścia do przyjrzenia się sobie, a nie diagnozę czy ocenę tego, czy jesteś „wystarczająco asertywna/y”.

Podsumowując - asertywność to nie tylko umiejętność mówienia „nie”

Asertywność nie oznacza, że zawsze będziesz wiedzieć, co powiedzieć, nie będziesz czuć poczucia winy albo przestaniesz bać się reakcji innych.

Dla mnie ważniejsze jest coś innego: czy potrafisz zauważyć moment, w którym zaczynasz rezygnować z siebie? Czy wiesz, czego wtedy potrzebujesz? Czy potrafisz zostać przy swoim zdaniu, potrzebie albo granicy, nawet jeśli druga osoba widzi sytuację inaczej?

Czasem pierwszym krokiem nie jest powiedzenie „nie”. Pierwszym krokiem jest w ogóle zauważenie: „ja tego nie chcę”, „to jest dla mnie za dużo”, „potrzebuję czegoś innego”.

W pracy z klientami nie uczę jednego „właściwego” sposobu bycia asertywnym. Sprawdzamy, co dzieje się właśnie u Ciebie: w jakich sytuacjach tracisz kontakt ze swoimi granicami, co Cię zatrzymuje przed ich komunikowaniem i czego potrzebujesz, żeby zacząć reagować inaczej.

A Ty - w jakich sytuacjach najczęściej mówisz „tak”, choć coś w Tobie mówi „nie”?

Warto przeczytać

→ Wartości w życiu – jak poznać swoje wartości? – jeśli chcesz sprawdzić, co właściwie jest dla Ciebie ważne i co stoi pod Twoimi decyzjami.
→ Czy jesteś naprawdę w tej relacji? Jakie są Twoje relacje? – jeśli chcesz zobaczyć, co dzieje się z granicami, potrzebami i komunikacją w bliskiej relacji.

Jeśli chcesz przyjrzeć się temu, co dzieje się u Ciebie, możesz zacząć od spotkania zapoznawczego. → Zobacz, jak pracuję

 

Blog

Polecane artykuły